Wpisy z okresu: 11.2011

Libijskie plemiona w dalszym ciągu wierne Dżamahiriji zwróciły się z listem otwartym do doktora Mussy Ibrahima al-Kaddafi.
W liście tym wzywają ministra informacji w rządzie premiera al-Mahmudi do objęcie politycznego przywództwa nad zielonym oporem w Libii. Sygnotariusze pisma wskazują, że jest on obecnie jedyną osobą mogącą objąć tę funkcję. Zaznaczyli także, że byłby w stanie zjednoczyć wszystkie plemiona Libii w walce z okupującymi kraj zbrojnymi bandami.

Jak wynika z najnowszego raportu ONZ w więzieniach kontrolowanych przez reżim z Bengazi przetrzymywanych jest ok. 7 tys. osób, w tym kobiety i dzieci. Więźniowie nierzadko są torturowani i szykanowani za kolor skóry. Uwięzionym odmawia się prawa do sądu. Jak stwierdza raport, część więźniów to cudzoziemcy.
Sąd apelacyjny w Tunezji zdecydował o wydaniu kryminalnemu „rządowi” Libii premiera Dżamahiriji, dr-a al-Bagdadi Ali al-Mahmudi.

26 listopada miał miejsce zamach na premiera nowego, marionetkowego rządu Libii. Kilku bojowników zaatakowało delegacje rządową, odwiedzającą państwową rozgłośnię radiową w Trypolisie. 2 współpracowników „premiera” zginęło, a 5 dalszych odniosło rany. Obecnie brak innych szczegółów ataku, wiemy jedynie że Abd ar-Rahim al-Kib przeżył. Jak podała agencja ISP zatrzymano dwóch spośród napastników.
Był to pierwszy zamach na tę pacynkę, jednak skoro doszło do niego już 3 dni po zaprzysiężeniu, premierowi nie ma co wróżyć długiego urzędowania.

23 listopada, po wyrzuceniu z Bani Walid zbrojnych band spod znaku NRL w mieście i okolicach miał miejsce przejazd wiernych Dżamahiriji bojowników plemienia Warfalla. Kolumna nie miała końca i składała się z samochodów pełnych uzbrojonych ludzi, powiewających zielonymi flagami.
Ponizej prezentujemy nagranie przedstawiające fragmenty tej swoistej „defilady”.


Zielone flagi na ulicach Bani Walid

Bani Walid, wyzwolone w ostatnich dniach przez powiązanych z LAW bojowników z plemienia Warfalla, jest ciagle przyozdobione zielonymi flagami.



Walki w Bani Walid 23 listopada

Dzisiaj ujawniono nagranie przedstawiające bandytów spod znaku NRL, którzy dostali się do niewoli bojowników z Bani Walid. Jak poinformowano, więźniowie są traktowani dobrze (czego nie możnaby się spodziewać z ich strony) oraz przetrzymywani są w bezpiecznym miejscu.




Od kilku dni w Bani Walid, głównej siedziebie największego plemienia Libii – Warfalla – trwały zacięte walki. Bojownikom Libijskiej Armii Wyzwoleńczej udało się przejąć kontrolę nad miastem. Dzisiaj kierownictwo bojówek w Bengazi zdecydowało o skierowaniu do tłumienia tego ogniska oporu 10 batalionów NATOwskich marionetek, uzbrojonych bandytów i terrorystów spod znaku al-Kaidy.


Zniszczone w Bani Walid uzbrojone pojazdy terenowe NATOwskich marionetek; 23 listopada


Te same pojazdy w innym ujęciu

W mieście powiewają flagi Dżamahiriji a napisy na murach, wymalowane
wcześniej przez zdobywców którzy wtargnęli do tej miejscowości pod
osłoną niszczycielkich bombardowań NATO zamalowywane są przez
mieszkańców na zielono.



Wiec zwycięskich mieszkańców Bani Walid na głównym placu miasta; 23 listopada

Jak podała algierska agencja ISP tylko 23 listopada w Bani Walid śmierć poniosło 30 bandytów spod znaku NRL, a 11 kolejnych zostało rannych. W ręce bojowników z plemienia Warfalla powiązanych z Libijską Armią Wyzwoleńczą wpadło wiele uzbrojonych pojazdów.

Przedstawiciele NRL potwierdzili agencji Xinhua, że generał Chamis al-Kaddafi żyje i obecnie przebywa w Libii. Jak stwierdzili „wkrótce spodziewają się jego aresztowania”.
28 – letni oficer, który podczas tej wojny najbardziej dał się we znaki zbrojnym bandom z Bengazi wielokrotnie był już przez nie uśmiercany, jednak zawsze powstawał z martwych. Jeżeli tak będzie i tym razem, to wiemy już kto obejmie przewodnictwo Zielonych Komitetów po zatrzymanym Saif al-Islamie.

Dziękujemy Pawłowi!
OGLĄDAJ

W odwecie za pojmanie przez NATOwskie marionetki lidera Libijczyków – Saif al-Islama al-Kaddafiego bojownicy Libijskiej Armii Wyzwoleńczej wykonalni wyroki śmierci na pięciu dowódcach zbrojnych band. Byli to:

1) Płk Fathi al-Attab w Fashlyume
2) Płk Ahmed Azavi w Tadżurze.
3)
Płk Mohand Dzhamel Aissa w Sabratha.
4) Omar Mukhtar w Aszur Sabir.
5) Komendant Goeth w al-Krim.

Saif al-Islam al-Kaddafi został schwytany ok. 50 km od miasta Obari w południowo – zachodniej Libii (przy granicy z Nigerią) po krótkiej wymianie ognia.
Libijskiego przywódcę przetransportowano samolotem do miasta Zintan w Trypolitanii. Wraz z nim zatrzymano dwóch członków ochrony.
Saif al-Islam stracił trzy palce prawej ręki, nie wiadomo czy stało się to w wyniku wcześniejszych walk, nalotów NATO na Libię, czy też podczas walki, która wywiązała się przy próbie aresztowania, a może już po schwytaniu – wiemy jakich makabrycznych praktyk dopuszczali się już wcześniej „miłośnicy wolności” spod znaku NRL.
Z deklaracji przedstawicieli Szczurzej Rady wynika, że nie zostanie wydany Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu, lecz będzie sądzony w Libii gdzie niechybnie zostanie zabity.
Powstaje pytanie: kto obecnie kieruje walką z okupującymi kraj zbrojnymi bandami i najemnikami na usługach NATO i Kataru? Należy przyjąć że do czasu wybrania nowego lidera całość zagadnień związanych z prowadzeniem wojny obejmie przewodniczyący Ludowego Komitetu Obrony gen. Abdullah al-Senussi.


Saif al-Islam al-Kaddafi prawdopodobnie wkrótce po zatrzymaniu; widać obrażenia prawej dłoni


Na pokładzie samolotu lecącego do Zlntan


  • RSS